Kilka miesięcy temu kupiłem Grand Theft Auto: Chinatown Wars, ale jakoś nie miałem wcześniej weny żeby napisać recenzję.
Fabuła
Huang Lee, po śmierci swojego ojca wyrusza z Chin do USA do swojego wujka, który mieszka w Liberty City. Ma dla niego bardzo ważną przesyłkę — miecz samurajski, niestety już na samym początku traci go i zostaje postrzelony w głowę i w bagażniku samochodu wrzucony do rzeki. Oczywiście udaje mu się wydostać z tonącego samochodu.
W skrócie tak się zaczyna nasza przygoda z Huang Lee (jeżeli jeszcze się ktoś nie domyślił, to właśnie on jest naszym bohaterem). Będziemy pomagali wujkowi w prowadzeniu jego interesu i jak to jest w każdej odsłonie serii GTA najpierw zaczynamy od zera — od podwiezienia kogoś, aż do strzelanin, wysadzania budynków itp.



Clarice Starling to niedoświadczona agentka 
